A co gdy nie wieje? SLACKLINE !

Co robi Surfer, gdy zaspany wstaje rano z łóżka? Podpowiem Wam.  Spogląda za okno i nie patrzy na termometr, marząc o słoneczku i upalnym dniu, jego największą nadzieją jest WIATR! Tak moi drodzy, My, ludzie kochający sporty wodne w wakacje marzymy jedynie o wietrznych dniach! 😀 Kitesurfing jest fantastycznym sportem, ale niestety bardzo mocno uzależnionym od pogody.  A więc co robią Surferzy, gdy nie wieje?

My mamy milion pomysłów, ale ostatnio najbardziej wciągnął nas Slackline!

Jest to kapitalny sport, który został zapoczątkowany w latach osiemdziesiątych w Kalifornii w dolinie Yosemite. Za pomysłodawców uważa się Adama Grosowskyiego i Jeffa Ellingtona. Panowie rozpoczęli zabawę chodząc po łańcuchach okalających camping, później chodzili po linach wspinaczkowych i ostatecznie do chodzenia wybrano elastyczne taśmy o szerokości 25-55 mm.

Z roku na rok Slackline staje się coraz popularniejszy i niezwykle szybko powiększa się grono miłośników tego sportu. W 2007 roku w Warszawie odbyły się zawody ze Slacka, na których stawili się ludzie z całego świata, niejaki Damian Cooksey ustanowił wtedy pierwszy poważny rekord świata w longlinie – 123,5 metra.

Ten z pozoru mało interesujący sport jest niesamowicie wciągający i rozwija w fantastyczny sposób koordynacje ruchową, a dodatkowo to świetna zabawa.

Taśmy możecie zawiesić między drzewami, słupkami, na plaży, w lesie, na polanie. My się wciągnęliśmy i Was też do tego zachęcamy ! :)

DSC_9664

Nasza instruktorka Zuza ! To ona wkręciła nas w ten zajawkowy sport !

Nasz Bosman Waldek

Nasz Bosman Waldek

DSC_9641

DSC_9658

DSC_9645

Gdy nie wieje, wpadajcie do Nas na Slackline, pobawimy się razem ! 😀

Aloha !

 

 

 

 

 

Komentarze są wyłączone.